Narodziny gnozy
Proces narodzin nowożytnej i nowoczesnej gnozy przebiega przede wszystkim w ramach euroamerykańskiego kręgu kulturowego, jednakże w prezentacji jego przejawów nie sposób nie wspomnieć wielkiego hinduskiego myśliciela i badacza świata ducha, śri Aurobindo Ghosza (1872-1950), twórcę tzw. jogi integralnej.
Podobnie też za myśliciela bardzo bliskiego współczesnej gnozy można uznać Pierre Teilharda de Chardin (1881-1955), którego „teologię natury", opartą na solidnym fundamencie współczesnego przyrodoznawstwa, słusznie uważa się zarówno za rewolucję w teologii w ogóle, jak i za pomost rzucony między myśleniem religijnym a naukowym.
Oczywiście mam przede wszystkim na myśli Teilhardowską wizję działania Chrystusa w naturze. Kolejnym przejawem narodzin nowej gnozy jest cały szereg nurtów we współczesnej psychologii i psychoterapii. Tu wszystko zaczęło się w zasadzie od Freuda (nawiasem: istnieją dowody, że twórca psychoanalizy był inspirowany przez myśl kabalistyczną). Właściwym wszakże pionierem gnostycznej metody w psychologii głębi był C. G. Jung. Myśl i doświadczenia Junga kontynuowało wielu wybitnych analityków: do najwybitniejszych należą Erich Neumann i James Hillmann, twórca tzw. psychologii archetypowej. Prace przedstawicieli tej szkoły prezentują — prowadzone zarówno spontanicznie (analiza marzeń sennych), jak i metodycznie (metodą aktywnej imaginacji) — badania sfery tzw. nieświadomości zbiorowej (archetypów poprzez wyrażające je symbole), czyli mówiąc językiem starszej gnozy, świata eterycznego.
Jeśli chodzi o przedstawicieli innych nurtów psychologii głębi, których myśli czy doświadczenia wykazują choćby pewną tendencję gnostyczną, to — w telegraficznym skrócie — wymienić tu należy: Alfonsa Maedera, Herberta Silberera, Roberta Assagiolego, Ottona Ranka, Ericha Fromma i Wilfrieda Daima. Tendencję tę można również, przynajmniej w pewnej mierze, zaobserwować u niektórych psychologów szkoły fenomenologiczno-egzystencjalistycznej, zwłaszcza u Victora B. Frankla. Nie jest ona obca także pewnym przedstawicielom psychologii humanistycznej, głównie Abrahamowi Masłowowi. Szczególniej jednak przebija w psychologii medytacji i w psychoterapiach ją wykorzystujących (J. H. Schulz, Carl Hap-pich, Roger Descille, Walter Frederking, Friederich Mauz, Robert Ornstein, Claudio Naranje, Lawrence LeShan i in.) oraz u niektórych przedstawicieli anty-psychiatrii (R. D. Laing i Wilson Van Dusen). Nie trzeba chyba przypominać, że medytacja jest starą jak ludzkość techniką poznawczej penetracji obiektywnego świata wewnętrznego.
Podobnie też za myśliciela bardzo bliskiego współczesnej gnozy można uznać Pierre Teilharda de Chardin (1881-1955), którego „teologię natury", opartą na solidnym fundamencie współczesnego przyrodoznawstwa, słusznie uważa się zarówno za rewolucję w teologii w ogóle, jak i za pomost rzucony między myśleniem religijnym a naukowym.
Oczywiście mam przede wszystkim na myśli Teilhardowską wizję działania Chrystusa w naturze. Kolejnym przejawem narodzin nowej gnozy jest cały szereg nurtów we współczesnej psychologii i psychoterapii. Tu wszystko zaczęło się w zasadzie od Freuda (nawiasem: istnieją dowody, że twórca psychoanalizy był inspirowany przez myśl kabalistyczną). Właściwym wszakże pionierem gnostycznej metody w psychologii głębi był C. G. Jung. Myśl i doświadczenia Junga kontynuowało wielu wybitnych analityków: do najwybitniejszych należą Erich Neumann i James Hillmann, twórca tzw. psychologii archetypowej. Prace przedstawicieli tej szkoły prezentują — prowadzone zarówno spontanicznie (analiza marzeń sennych), jak i metodycznie (metodą aktywnej imaginacji) — badania sfery tzw. nieświadomości zbiorowej (archetypów poprzez wyrażające je symbole), czyli mówiąc językiem starszej gnozy, świata eterycznego.
Jeśli chodzi o przedstawicieli innych nurtów psychologii głębi, których myśli czy doświadczenia wykazują choćby pewną tendencję gnostyczną, to — w telegraficznym skrócie — wymienić tu należy: Alfonsa Maedera, Herberta Silberera, Roberta Assagiolego, Ottona Ranka, Ericha Fromma i Wilfrieda Daima. Tendencję tę można również, przynajmniej w pewnej mierze, zaobserwować u niektórych psychologów szkoły fenomenologiczno-egzystencjalistycznej, zwłaszcza u Victora B. Frankla. Nie jest ona obca także pewnym przedstawicielom psychologii humanistycznej, głównie Abrahamowi Masłowowi. Szczególniej jednak przebija w psychologii medytacji i w psychoterapiach ją wykorzystujących (J. H. Schulz, Carl Hap-pich, Roger Descille, Walter Frederking, Friederich Mauz, Robert Ornstein, Claudio Naranje, Lawrence LeShan i in.) oraz u niektórych przedstawicieli anty-psychiatrii (R. D. Laing i Wilson Van Dusen). Nie trzeba chyba przypominać, że medytacja jest starą jak ludzkość techniką poznawczej penetracji obiektywnego świata wewnętrznego.
przewody; szkoła excela; nauka jazdy kraków; angielski dla początkujących; Tłumacz przysięgły niemieckiego Katowice ; zaproszenia ślubne; Profesjonalny hosting serwerów dla Ciebie!; tauryna